"Bardzo jesteś ładny i miły, ale sława Cię przerosła".

No i znów MAC, ale tym razem bez laurki i kwiatów.
Tak tak, drogim markom też zdarzają się wpadki. Pamiętam jaką sensację wzbudził Mercedes klasy A, gdy po wprowadzeniu na rynek okazało się, że przewraca się na zakrętach...Tak też wywrócił się osławiony MAC. Rzecz jasna wiele osób nadal go chwali, ja nie mogę.
źródło: maccosmetics.com

Odżałowałam te 74zł za kremowy cień do powiek...bo w zasadzie tym właśnie jest paint pot. Wahałam się długo, bo to przecież "tylko cień" , równowartość siedmiu Inglotów...którymi też można cuda czarować.

Skusiłam się na Bare Study - jasny beż, z domieszką różu, złota, szampana, intensywnie perłowy.
Kupiłam z zamiarem stosowania na całą powiekę w szybkim, codziennym makijażu, by nie bawić się w bazy.

źródło: makeupalley.com

I niestety, o ile nie można mu odmówić eleganckiego połysku, bez perłowej bazarowej tandety, przyjemnego rozświetlenia powieki, mojej 100% satysfakcji z koloru i efektu jaki daje na skórze...o tyle jego trwałość pozostawia wiele do życzenia.

Owszem, nie stosuję go na bazę, uznając że dwie kremowe warstwy na cienkiej skórze powiek to już chyba za bogato.
Pod inne cienie, prasowane, również MAC, baza jest koniecznością, tym bardziej na tłustej powiece.
Wydawało mi się, że skoro kremowy, a na dodatek polecany jako podkład pod inne, jako cień bazowy (nie baza jako taka) - nie zważy mi się w załamaniu powieki. Nic bardziej mylnego - upały nas opuściły, a on nie jest w stanie wytrzymać 6h w nienaruszonym stanie na czystej powiece. Próby z odrobiną podkładu i/lub pudru sypkiego też.

Nadal będę go używać, bo jest piękny, jednak konieczność nałożenia choć odrobiny bazy, nawet w samym załamaniu - odbiera mi frajdę z prostoty makijażu, którą miał mi zapewnić. Mam niezły odpowiednik prasowanego cienia w tym kolorze i zanim kupiłam Bare Study stosowałam go tradycyjnie pędzelkiem i na bazę...także niewiele nowego wniósł do mojego makijażu.
Na upatrzony Rubenesque już się więc chyba nie zdecyduję. Błąd popełnić można, ale powielanie go, to już głupota.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Blogger news

Blogroll

About