Skoro już wspominam o kremowych produktach "naocznych", to nie mogę pominąć kosmetyku, bez którego w wielu przypadkach (również w moim) nie byłoby mowy o czymś więcej na oczach niż tusz do rzęs. Ani kredki, ani linery, ani tym bardziej cienie do powiek - zanim odkryłam ten tajemniczy kosmetyk, nie zamierzały się utrzymać dłużej, niż 1.5 h, po czym odmawiały współpracy pojawiając się w jednym punkcie zbiorczym na linii załamania powieki.
Ech...cierpliwości.
Ale wcale nie musi tak być. Baza pod cienie do powiek okazała się krokiem milowym do odkrycia sekretu trwałości makijażu oka.
Moim zdecydowanym faworytem jest ART Deco.
Moim zdecydowanym faworytem jest ART Deco.
![]() | ||||
| źródło: makeupalley.com |
Niewielki słoiczek skrywa kremową zawartość, którą cienką warstwą należy nałożyć na powieki przed makijażem. Wówczas cienie zyskują na trwałości, a kolor staje się bardziej intensywny - identyczny jak w opakowaniu. Rewelacyjna rzecz, gdy zależy nam na widocznym makijażu np. do sesji zdjęciowych, czy na wielkie okazje. Na co dzień również świetnie się sprawdza, utrzymuje makijaż powiek w nieskazitelnym stanie przez wiele godzin.



0 komentarze:
Prześlij komentarz